|
Program Dream inaczej pokazywał widmo sygnału niż w Sangenie, mianowicie liniowy sygnał 10 kHz, który był wyraźnie bardziej wzmocniony niż reszta, samo radio trzeba było ustawić na modulacje AM, aby było ok. Wiele funkcji samego radia powodowało, że trzeba było je najpierw poznać a później zacząć zabawę z DRM. Po opanowaniu właściwości radia, dostrojenia się do danej stacji można było przystąpić do badania jak to radio zachowuje się przy odbieraniu sygnału 10 kHz. W zasadzie mogę śmiało powiedzieć, że tej klasy radio sprawowało się bardzo dobrze, wręcz wyśmienicie. Od razu rzuca się w oczy większy SNR i stabilność, czyli nie przerywanie odbioru. Tak jak na moim codziennym radiu Sangen SNR wachał się w granicach 20 dB, tak w Yaesu było to 25 dB. Nierzadko stacja RTL na 6095 kHz przekraczała 30 dB. Słabsze stacje tez było znacznie lepiej słychać i dekodowanie szło znacznie żwawiej. W zasadzie wszystkie stacje, które nadawały w danym czasie było odbierane, raz lepiej raz gorzej, ale audio było za każdym razem. Zostawiłem radio na noc i włączyłem logowanie, następnego dnia okazało się jak to radio odbiera na dłuższą metę. Okazało się że i tym razem lepiej się sprawuje niż mój Sangen. Wzmocnienie radia Yaesu dawało znać o sobie, nie trzeba stosować dodatkowych wzmacniaczy i to jest to. Samo radio zachowywało się bardzo stabilnie, nie ma się co dziwić, koszt w granicach 3000 zł, wiec już wiadomo za co się płaci. Rewelacyjna sprawa: jest zdejmowany panel no i DSP, które było używane tylko poniżej 455 Hz, wiec mi to w odbieraniu DRM’u nie przeszkadzało nawet jak było załączone. Po cichu chciałem poodbierać ES’y, ale niestety nie było mi dane. Tak jak na 15,896 MHz również i na 11m była cisza. A szkoda. Radio to miałem około tygodnia i codziennie ilość odbieranych stacji była stała, czyli wszystko. Mówię tu częstotliwościach powyżej 5 MHz. Poniżej, czyli fale średnie też udało mi się odebrać i również lepiej niż na moim osobistym radiu do DRM’a. Największą niespodziankę sprawiła mi stacja WDR 2 Klassik, która od niedawna nadaje muzykę ….. poważną na 1593 kHz. Bitrate to 23 kbps, a wiec sporo jak na 9 kHz pasma, gdyż stacja ta nadaje w mode A. Jest to największy stosunek danych korekcji. W praktyce oznacza to, że trzeba mieć silny i stabilny sygnał żeby dekodować audio. Z tego, co zaobserwowałem to sygnał faluje bardzo wolno i tak przez 5 min mam audio następnie wcina na 1 min i dalej odbieram przez 6-10 min i tak w kółko. Niestety, nie posiadam żadnej anteny na fale średnie, ale w nocy wystarczy tylko wyeliminować zakłócenia i można słuchać też DRM’a na średnich. Udało mi się jeszcze odebrać z powodzeniem stacje DFL na 855 kHz. Stacja ta nadaje z mocą 10 kW z Berlina i leciało to znacznie gorzej niż WDR 2. Moje wnioski na koniec: To radio bardzo dobrze nadaje się do DRM’a: jest małe, odbiera wszystko co trzeba z odpowiednim wzmocnieniem, w miarę łatwo się je wstraja (nie ma klawiatury numerycznej), wąsko chodzi i odbiera to co trzeba. Co prawda, nie wiem czy zmieściła by się jakaś przystawka w nim, ale trochę miejsca jeszcze zostało w środku. Załączam kilka zdjęć z radiem Yaesu FT-857 w akcji:
|